Ostatnimi czasy stałam się taka trochę romantyczna. Zaczęły mnie fascynować różne formy florystyczne. No i stało się. Popełniłam wczoraj kilka wianków. Takich wiosenno wielkanocnych. Kolorowe i wesołe.
Sąsiadka się zachwycała. Tylko sęk w tym, że ona się zachwyca wszystkim co stworzę.
Jakiś rok temu kupiłam kilka ptaszków. Tak przy okazji ślubu mojego. No i nie wykorzystałam ich aż do wczoraj. Biedaki ponad rok czekały zamknięte w pudełku na swój debiut.



